Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teku. Pokaż wszystkie posty
Tak jakoś od początku roku, a na pewno już od lutego (gdy wypisywałem druczek urlopowy) oczekiwałem wrocławskiego festiwalu z utęsknieniem. Hamulce w aucie wymienione na nowiutkie, świecące. Trochę kilometrów mam do Wrocka więc jakoś mi się nie chciało specjalnie wylądować na przydrożnym drzewie. Zapytacie się czemu autem i to w dodatku sam. Po prostu nie widzi mi się ściskanie w PKP z tobołami i dwiema torbami butelek, które miałem zamiar zakupić na festiwalu. Wszystko miało wyjść świetnie, w końcu dojechałem spokojnie i chyba nawet rekordzik strzeliłem w oszczędzaniu na paliwie. Rundka po pubach w czwartek też się nam udała. Przyszła jednak sobota... ale to wyprzedzam fakty, zacznijmy może od tych przyjemnych rzeczy.
