Śledź mnie na:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jasne pełne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jasne pełne. Pokaż wszystkie posty

Pamiętacie moje lamenty na temat Łomży Podkapslowej? Ja pamiętam, horror powrócił gdy przechadzałem się dzisiaj alejką alkoholików w Tesco. Moim oczom ukazał się bączek z nową etykietą, czyżby nowa ofensywa Van Pur'a? Zakuło mnie w sercu bo obudziła się we mnie nadzieja, że to może być powrót do bardzo pijalnej wersji niefiltrowanej Łomży z dawnych lat. Co prawda jest to piwo filtrowane i pasteryzowane ale co mi szkodzi marzyć?

Stuknęło dzisiaj 666 lajków na fanpage bloga. Miałem do wyboru napisać o Grodziskim 3.0, gdzieś za rogiem czaiło się też Wielkanocne z Okocimia. Sentyment jednak wygrał i postanowiłem sprawdzić jak mocny jest podkapslowy duch w tym nowym wypuście Van Pur. A może go w ogóle nie ma? Przepadł jak jakiś koszmar i nigdy nie powróci?


Przyznam się bez bicia, że podoba mi się ta etykieta. Nawet ta niby biel, która tak naprawdę ma kolor najtańszego papieru toaletowego rodem z PRL. Prosty szablon, fajne kolory i mamy bardzo przyjemny obrazek. Kapsle też miły dla oka. Kolor piwa typowo lagerowy, złoty, przejrzysty. Piana to jednak kpina, szybko się ulatnia i nic po sobie nie pozostawia.


Wącham i... jest lepiej. Nie śmierdzi stęchlizną czy jakimś innych grzybem. Tylko kurde... ciężko jest doszukać się czegoś konkretnego. Są bardzo słabe słody, zatopione w lekkim masełku. W sumie, może to jednak dobrze, że aromat jest tak nikły? Pierwszy łyk i miłe zaskoczenie, nie jest tak mocno nagazowane jak Podkapslowe. W smaku jest jednak dość mdłe i bez wyrazu. Trochę słodowości z niestety lekką mokrą szmatą. Goryczka słaba ale daje się we znaki bo jest cholernie nieprzyjemna, jakby sam Szatan włożył wam starego mopa do ust (takiego prawie wysuszonego) i lekko nim merdał. Paradoksalnie niska intensywność aromatów i smaków ratuje to piwo. Podsumowując jest lepiej ale w życiu mnie nikt nie zobaczy z tym w ręce ponownie.


Bardzo stara degustacja, jeżeli chcesz abym ocenił to piwo poprawnie napisz mi maila, może się uda.

Gdy widzę napis "delikatne piwo" na etykiecie od razy myślę sobie: "to musi być niezły sikacz". Moje doświadczenie z browarem z Zawiercia dodatkowo nastawiło mnie pesymistycznie, jakoś Bursztynowe i Ciemne Pszeniczne nie były wybornymi piwami. Czemu więc mieliby mnie zaskoczyć najzwyklejszym jasnym pełnym?

Zaczyna się źle. Piana urosła i bardzo szybko opadła żeby w końcu, po AŻ 2 minutach, zniknąć całkowicie. Nawet minimalny kożuszek po niej nie został. W zapachu głównie słody ale tak jakoś nienatarczywie. Jeszcze bardziej utwierdziło mnie to w przekonaniu, że zaraz wleję do ust wodę. No to co, chluśniem bo uśniem!

Dawno, oj dawno nie byłem tak przyjemnie zaskoczony. W smaku jest słód a zaraz za nim chmiel, goryczka bardzo przyjemna, delikatna. Zostaje dość długo na języku ale dzięki tej delikatności w ogóle mi to nie przeszkadza. Nawet powiedziałbym, że mi to pasuje. Małe nagazowanie bardzo pasuje do tego piwa i jest taką wisienką na torcie jeżeli chodzi o tą całą delikatność. Podsumowując jest to bardzo fajne lekkie piwo, które idealnie nadaje się na leniwe wieczory. Ważne jest to, że owa delikatność nie oznacza totalnego rozwodnienia piwa. Do ostatniego łyka czułem, że piję bardzo fajnego, pełnego lagera. Piwo kosztuje coś koło 3,5zł i jeżeli ktoś woli kupić Lecha albo Tyskie... no nie będę się wyrażał.  


Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com