Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pacific. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pacific. Pokaż wszystkie posty
Wracając dzisiaj, przemoknięty jak cholera z kolejnej wyprawy rowerowej uświadomiłem sobie jedno: już dawno nie pojechałem sobie w trasę tak o bez piwa w plecaku. Przestudiowałem ostatnie wyjazdy i wyszło, że zrobienie zdjęć do degustacji Pijanego Rowerzysty było głównym motorem napędowym samego wyjazdu. To źle, bardzo źle. Nie żebym się bał poziomu swojego alkoholizmu bo ten już jest tak wysoki, że mógłbym być prymusem w klasie AA ale o to, że muszę mieć pretekst żeby wyjechać gdzieś dalej.
