Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liverpool. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liverpool. Pokaż wszystkie posty
No... to prawda. Ja, niespotykanie spokojny człowiek, żywię jakąś wrodzoną niechęć do Beatlesów. Nie potrafię pojąć fenomenu, szczególnie w naszych czasach. Traf chciał, że dostaliśmy zaproszenie od znajomych mieszkających na wyspach. Nigdy tam nie byłem, na serio. Z tego co słyszałem Lądek-Zdrój jest passé, a Liverpool to całkiem inna bajka.
